fumor
humor


humor
humor

  Dowcipy: O Jasiu

[ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ]
Najmłodsza Madralówna i najmłodszy Iksinski spostrzegają na spacerze w parku całującą się pare.
- Dlaczego oni to robią? - pyta mała.
- Nie rozumiesz? On jej chce ukraść gumę do żucia!
- Kaziu, dlaczego rzuciłeś w tego chłopca jeszcze drugim kamieniem?
- Bo pierwszym nie trafiłem.
- Jasiu, dlaczego twoja matka leży w łóżku? Jest chora?
- Nie, tylko boi się żeby ojciec łóżka nie przepił.

- Kaziu, czy już umyłeś uszy?
- Nie, jeszcze słyszę!
Rodzice leżą w łóżku a Jaś podsłuchuje co mówią:
- Kochany - chciałabym aby to była dziewczynka...
- Tak kochanie - dostaniesz dziewczynke...
Jaś wbiega do pokoju rodziców:
- A ja chcę żołnierzyki, klocki i rower!
- Synku, dlaczego płaczesz? Chciałeś okręcik? Dostałeś okręcik. Czego jeszcze chcesz?
- Morza!!!
Rozmawia dwóch kolegów ze szkolnej ławy:
- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki...
- Czy lubisz recytować wierszyki? - pyta jeden z gości małej córeczki państwa domu.
- Nie, ale mama zawsze mnie do tego zmusza, kiedy chce, żeby goście wreszcie poszli do domu...
Jasiu po powrocie do domu, z przedszkola, mówi do mamy:
- Piotrek powiedział, że jesteś bardzo fajna i chętnie by cię zarżnął.
- Zerżnął Jasiu, zerżnął.
- Tatusiu widziałem jak nasz sąsiad gonił ruszający z przystanku autobus...
- I co?
- Poszczułem go naszym Burkiem i zdążył...

[ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ] [ 9 ]