fumor
humor


humor
humor

Ślub, nowa praca i wizyta u dentysty
    Ślub, nowa praca oraz wizyta u dentysty to powszechnie uznawane źródła silnego stresu, jednak od niedawna można do nich zaliczyć zupełnie nowy stan: paniczny lęk przed brakiem telefonu komórkowego. Według brytyjskich naukowców, na nomofobię, czyli strach przed utratą telefonu (no mobile phobia), cierpi ponad 13 milionów Brytyjczyków, którzy do tego stopnia uzależnili się od aparatu, że jego zniknięcie lub rozładowanie baterii wywołuje u nich silną reakcję stresową. Większość ankietowanych nie rozstaje się z telefonem, aby móc pozostawać w stałym kontakcie z rodziną i przyjaciółmi – ponad połowa nigdy nie wyłącza z tego powodu komórki.

    10% musi być „pod telefonem” ze względu na pracę, zaś 9% stara się mieć przy sobie telefon tylko po to, aby nie odczuwać niepokoju. Zdaniem ekspertów, nomofobia może dotykać aż 53% użytkowników telefonów komórkowych, którzy przyznają, że rozładowana bateria, brak telefonu lub utrata zasięgu wywołuje u nich szereg reakcji lękowych.

Źródło: onet,   Dodano: 2008-04-06

Ogromny byk szalał po autostradzie
    Ogromny byk zablokował ruch na autostradzie koło Saint Paul w stanie Minnesota. Ważące tonę zwierzę uszkodziło dwa samochody zaatakowało policjanta i w końcu padło od kul policyjnych. Byk wydostał się z pastwiska przeskakując trzy ogrodzenia i wpadł na autostradę. Zaatakował policyjny radiowóz po czym ruszył prawym pasem autostrady. Wyraźnie rozzłościła go, jadąca obok, nie dająca się wyprzedzić ciężarówka. Byk zaatakował ją. W tym momencie nadjechali znowu policjanci. Jeden z nich, który wysiadł z samochodu, o mało nie został przygwożdżony przez zwierzę do bariery autostrady.

    Byk ruszył dalej, tym razem najszybszym, lewym pasem. Gdy skręcił na lokalną drogę policjanci zastrzelili go.

    - To było bardzo wielkie, agresywne zwierzę - opowiadał dziennikarzom szef miejscowej policji Mike Messerich. - Trzeba było wielu strzałów żeby go powalić. To był duży chłopiec - dodał.

Źródło: gazeta.pl,   Dodano: 2008-01-22

Kobieta podpaliła penis swojemu byłemu mężowi!
    Mijający rok obfitował w niecodzienne wydarzenia i niewiarygodne przypadki. Jak na przykład ten, kiedy pewna mieszkanka Moskwy podpaliła penisa swojemu byłemu mężowi, kiedy ten siedział nago przed telewizorem i popijał wódkę. Mężczyzna do dziś nie wie za co spotkała go taka kara - podaje Agencja Reutera

    Z kolei w Grecji dwóm przebranym za ogrodników mężczyznom udało się zamienić przyklasztorny ogród zakonnic w pole marihuany. Ufne siostry nie miały pojęcia, że mężczyźni zamiast kwiatów hodują konopie.

    Inna historia, którą przytacza Reuters, dotyczy mieszkańca Południowej Afryki, który zgłosił się do lekarza po pomoc z raną postrzałową. Po przebadaniu pacjenta lekarz zalecił mu jako najlepsze lekarstwo... rozchodzić ból.

    Ale dziwne rzeczy dzieją się również w Niemczech, gdzie np. pewien kochający syn po śmierci matki posadził ją w jej ulubionym fotelu. Przez dwa lata ciało staruszki "siedziało" w salonie, póki sąsiedzi nie odkryli prawdy - donosi agencja.

    2007 rok był również rokiem wielu niezauważonych śmierci, takich jak śmierć pewnego pasażera nocnego autobusu, o którego zgonie kierowca zorientował się dopiero po sześciu godzinach jazdy.

Źródło: o2.pl,   Dodano: 2008-01-21

"Morda" wygrała z "oczywistą oczywistością"
    "Mordo ty moja" to wyrażenie, które zrobiło największą karierę medialną - wynika z ankiety przeprowadzonej przez portal Wirtualna Polska. Ta wspaniała figura retoryczna zwyciężyła nawet z tak znakomitym konkurentem jak "oczywista oczywistość".

        W ramach plebiscytu Słownik 2007 wybierano hasła, które wdarły się przebojem do języka polskiego i zrobiły w minionym roku wielkie kariery medialne. W głosowaniu wzięło udział ponad 90 tysięcy internautów.

        Wyrażenie "Mordo ty moja" były niekwestionowanym liderem zdobywając 45% głosów użytkowników. Drugie miejsce z wynikiem 16% zajęła "oczywista oczywistość" autorstwa byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Trzecie, zaszczytne miejsce przypadło w udziale tajemniczej przypadłości Aleksandra Kwaśniewskiego, czyli "wirusowi filipińskiemu" (11%).

        Kolejne miejsca zajęły: "Euro 2012" (jako synonim mission impossible), "Donald Cudotwórca" (czyli Tusk w nowej roli), "Druga Irlandia" (autorstwa premiera Tuska) oraz "Saba", "Emo" i "Gwóźdź Ziobry" (na równorzędnym, siódmym miejscu). Ostatnia pozycja należy do słowa "Oligarchy".

        Dziennikarze serwisu wiadomości WP od kilku lat wnikliwie analizują sformułowania, które "wstrząsają" Polską i światem mediów. Jeśli chodzi o wyrażenie Mordo Ty moja to wg. WP pierwszą osobą, która użyła tego zwrotu był Janusz Rewiński - satyryk, aktor i założyciel Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, która w wyborach parlamentarnych w 1991 roku zdobyła 16 mandatów.

        Najpopularniejszym sformułowaniem 2006 roku zostało "Yes, yes, yes", wypowiedziane i "wykonane" przez Kazimierza Marcinkiewicza na zakończenie negocjacji budżetowych UE.

Źródło: di.com.pl,   Dodano: 2008-01-18

Smerfy mają już 50 lat!
    Z okazji 50-lecia smerfów Europę czeka prawdziwa inwazja tych małych, niebieskich stworzeń - zapowiadaja spadkobiercy ich twórcy, belgijskiego rysownika Peyo, którzy organizują huczne obchody.    

Smerfy zawitają także do Polski, gdzie cieszą się dużą popularnością od czasu emisji w latach 80. serialu animowanego z niezapomnianym Wiesławem Drzewiczem, który użyczył głosu odwiecznemu wrogowi smerfów, Gargamelowi.    

- Polskie dzieci, uważajcie, bo pewnego dnia, kiedy wyjdziecie na ulicę, zobaczycie smerfy. Polska będzie jednym z pierwszych krajów, od których zaczniemy! - obiecuje Hendrik Coysman, szef brukselskiej firmy IMPS, zarządzającej prawami autorskimi do smerfów, które zna widownia ponad 40 krajów. To rok, kiedy wszystko będzie "smerfne" - zapowiadają organizatorzy. W sumie na ulice 20 europejskich miast ma wyjść kilkadziesiąt tysięcy smerfów naturalnej wielkości - czyli "wzrostu trzech jabłek", jak chciał Peyo. Nie będą, jak w oryginale, niebieskie, ale białe - gotowe do pomalowania przez dzieci, które będą mogły wysłać zdjęcia swoich dzieł na konkurs. Specjalne smerfy-giganty, ozdobione przez artystów i różne sławy, trafią na aukcję dobroczynną. "Inwazji" będzie towarzyszyć wystawa, przypominająca historię smerfów - od ich premiery w 1958 roku w belgijskim czasopiśmie komiksowym "Spirou".    

Niebieskie sympatyczne stworki szybko podbiły serca belgijskiej publiczności. Po serii albumów przyszedł w 1975 roku czas na film animowany produkcji belgijskiej, ale światowy rozgłos Smerfy zyskały dzięki amerykańskiemu serialowi produkowanymi przez wytwórnię Hanna-Barbera od 1981 roku. Teraz firma IMPS przymierza się do produkcji nowych odcinków, w konwencji animacji trójwymiarowej, których próbkę pokazano w poniedziałek dziennikarzom w Brukseli, podając - a jakże - sok ze smerfojagód. W planach jest także film pełnometrażowy.

Źródło: Onet.pl,   Dodano: 2008-01-17

[ 1 ] [ 2 ] [ 3 ] [ 4 ] [ 5 ] [ 6 ] [ 7 ] [ 8 ]